Dom – magiczne miejsce czy śmiertelne zagrożenie? Część I - kuchnia

09.06.16r. Dom – magiczne miejsce czy śmiertelne zagrożenie? Część I - kuchnia

Kilka z Was prosiło mnie o posty dotyczące bezpieczeństwa w domu. Jesienią pisałam o tym w kontekście zabezpieczeń. Teraz czas wrócić do tematu omawiając szczegółowo każde pomieszczenie w mieszkaniu. Dwa miesiące temu wydaliśmy Podręcznik Bezpiecznego Malucha, w którym temat bezpieczeństwa w domu został opracowany przez dystrybutora marki Safety 1st. I teraz pozwolę sobie skorzystać z tego i przytoczyć Wam kilka fragmentów naszej publikacji. Zaczynamy od kuchni :).

Chyba każdy z nas wie, że należy zabezpieczyć wszystkie szafki i szuflady w tym pomieszczeniu. Ale czy zdajemy sobie sprawę z tego co nasz maluch widzi w kuchence, piekarniku, zmywarce czy lodówce?  Poniżej kilka słów w tym temacie.

Kuchenka - elektryczna, gazowa, czy płyta indukcyjna, bez względu na rodzaj to główne zagrożenie kuchenne, a dla malucha niezwykle pociągające urządzenie. Migocze na niej ogień, obracają się kurki, może coś na niej pikać, albo świecą się lampki, a czasami nawet podświetla się cały palnik. Obok takiej „zabawki” nie da się przejść obojętnie. Maluch podciągając się i wspinając po szafkach, całkiem niechcący może złapać patelnię lub garnek za rączkę i ściągnąć go na siebie z całą gorącą zawartością. Samo przekręcenie kurka w kuchence gazowej stanowi również poważne niebezpieczeństwo, już nie tylko dla dziecka, ale nawet dla mieszkańców całego budynku. Dodatkowo nieco większy maluch może po prostu wsadzić rączkę na rozpalony palnik. Aby uniknąć takich sytuacji gotujmy zawsze na tylnich fajerkach, a uchwyty naczyń i garnków ustawiajmy w stronę ściany, z dala od rączek ciekawskiego człowieczka. Dla bezpieczeństwa własnego dziecka warto zakupić specjalną szybę lub kratę osłaniającą kurki i palniki.

Piekarnik to kolejny element przyciągający uwagę każdego malucha. Ładnie się świeci, można się w nim przeglądać, a dodatkowo znajdują się w nim różne przedmioty, które mama często wkłada do środka, a potem wyjmuje. W piekarniku jest też dużo nowych, intrygujących zapachów. Dodatkowo lampki, guziczki, pokrętła. Drzwiczki piekarnika w trakcie użytkowania, nawet po jego wyłączeniu pozostają gorące jeszcze przez dłuższą chwilę. Aby uniknąć bolesnych poparzeń gdy dziecko ich dotknie, kiedy jeszcze nie ostygną, można zamontować matę osłaniająca na front piekarnika oraz zabezpieczenie na drzwiczki zapobiegające przed ich otwarciem przez malucha.

Zmywarka to właśnie tutaj można znaleźć po użyciu wszystkie kubki, miski, talerzyki oraz sztućce, w tym ostre noże… Wkłada się tam również śliczną tabletkę, która wygląda prawie jak cukierek… Kiedy zmywarka się włącza, zapala się światełko i słychać, że coś tam szumi. Dla dziecka to mnóstwo radości w jednym miejscu i kolejne zagadka do odkrycia. Aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek, zawsze układajmy noże i ostre sztućce ostrzem do dołu. Tabletki do zmywarki, podobnie jak pozostałą chemię domową, przechowujmy w trudnodostępnym dla dziecka miejscu.  Przede wszystkim jednak powinniśmy zabezpieczyć drzwi zmywarki przed ich otwarciem za pomocą specjalnego zaczepu.

Lodówka i zamrażalnik - mogłoby się wydawać, że to zimne i zniechęcające urządzenia. Ale nie dla naszego malucha… Dla niego to niezwykle tajemnicze i ciekawe sprzęty i na ich drzwiczki należałoby też nakleić specjalne zabezpieczenie, które nie pozwoli ich otworzyć małemu człowieczkowi. Dzięki temu unikniemy wieszania się na drzwiach lodówki, wkładania do niej głowy i przytrzaskiwania nosa, podczas zaglądania do środka.

Nasze myślenie musi być o krok przed czynami dziecka. Na szczęście w łatwy i szybki sposób można uniknąć wielu zagrożeń, odpowiednio przygotowując mieszkanie na odkrycia ciekawskiego malucha. Pamiętajcie, że to właśnie w domu, a nie na ulicy, czy placu zabaw, zdarza się najwięcej ciężkich wypadków dzieciom poniżej trzeciego roku życia.

I nie chcę słyszeć, że „moje dziecko jest grzeczne i  wie, że tego i tamtego nie można otwierać, dotykać, itd… i dlatego ja nie muszę stosować żadnych zabezpieczeń w swoim mieszkaniu”. Wierzę, że Wasze dzieci są super grzeczne, ale nigdy nie macie gwarancji, że nagle coś im się nie odwidzi i nie otworzą gorącego piekarnika…czy pod nieobecność mamy, która właśnie korzysta z toalety, nie wyrzucą na podłogę zawartości szafek, kalecząc kolanka i dłonie rozbitymi słoikami i talerzami...  Naprawdę, lepiej dmuchać na zimne, niż później żałować do końca życia, że nie zabezpieczyło się odpowiednio sprzętów domowych…  

Zajrzycie do mnie za kilka dni? Postaram się napisać coś więcej o zabezpieczeniu łazienki ;).

zabawa,edukacja,wyprawka,Safety 1st,bezpieczny dom

KOMENTARZE: (3)

11.06.2016 | Magda mama Janka

No niestety, wystarczyla tylko chwilka nieuwagi i Janek zawsze coś zbroił. Wiadomo, że człowiek chce w tzw międzyczasie opiekowania się dzieckiem zrobić coś jeszcze, ugotować, pozmywać, poprać, bo poprostu nie ma kiedy tego zrobić. Moje dziecko chodzi spać ok 21-22 a budzi sie (ostatecznie ;)) o 6, ja na 7 ide do pracy i naprawde nie ma lepszego czasu na ogarnianie niz "miedzyczas". I niestety niejeden siniak nabity byl wlasnie wtedy. Podstawa to ograniczenie ryzyka do minimum. Super temat. czekamy na cd.

11.06.2016 | Ewa Łysek

Masz racje Mamo Bezpiecznego maluch. Właśnie weszliśmy w etap chodzenia na własnych nóżkach co za tym idzie mały jest szybki dojdzie teraz wszędzie i porafi się już wspiąć coraz wyżej. Właśnie dziś zakupiłam znów kilka dodatkowych zabezpieczeń bo po prostu małego szatana nie idzie upilnować :)

11.06.2016 | Ola B., Gliwice

Hihi dlatego właśnie w dolnych szafkach w kuchni mam głównie pojemniki z tworzyw sztucznych i inne bezpieczniejsze akcesoria a cała mniej bezpieczna reszta jest pochowana wyżej... ale w kwestii piekarnika i kuchenki to bardzo cenne uwagi i pomysły na ich zabezpieczenie :)

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi