Od czego zacząć rozszerzanie diety dziecka karmionego piersią?

13.07.15r. Od czego zacząć rozszerzanie diety dziecka karmionego piersią?

Mój synek jest w pełni gotowy do poznawania nowych smaków. Widok łyżeczki z jedzeniem skierowanej w jego stronę wywołuje w nim falę ekscytacji - cały się trzęsie i piszczy z radości. Naszą zabawę z rozszerzaniem diety zaczęliśmy od marcheweczki ze słoiczka. Pięć dni później dodaliśmy pieczonego ziemniaka. Najnowsze wytyczne dają rodzicom sporą swobodę przy wprowadzaniu kolejnych pokarmów. Można zacząć od warzyw, owoców lub kaszki.

Na razie rozszerzamy dietę w standardowy sposób – Bezpieczny Maluszek dostaje papkę z marchewki i rozgniecionego widelcem ziemniaka.

Myślę, że z czasem do karmienia synka wprowadzę elementy metody Bobas Lubi Wybór. Jednak zanim to  nastąpi, Bezpieczny Maluszek musi oswoić się z tym, że coś co pojawia się w buzi, należy przeżuć, troszkę rozdrobnić, wymieszać ze śliną i połknąć…

Teraz uważam, że ani ja, ani mój synek nie jesteśmy jeszcze gotowi na BLW. Po pierwsze Bezpieczny Maluszek nie siada, a po drugie boję się, że na tym etapie rozwoju mogłoby łatwo dojść do zakrztuszenia kawałkiem pokarmu. Więc minie jeszcze chwila zanim mój synek dostanie jedzenie do rączki.

 

niemowlę,rozwój,rozszerzanie diety,żywienie niemowląt

KOMENTARZE: (17)

13.07.2015 | ANia

Na tym drugim zdjęciu to co je maluszek? hmm to ziemniak? :P Ja podobnie jak BM wprowadziłam na początku papki, potem papki z grudkami i na końcu kawałki warzyw i owocow. Malutka ma 8 m-cy i potrafi zjeść kawalek jabłuszka sama :)

13.07.2015 | Mama Bezpiecznego Malucha

Tak, to pieczony ziemniak ;)

13.07.2015 | Patrycja

Mój Maluszek początkowo jadł w większości słoiczki, ponieważ dietę rozszerzaliśmy zimą. Warzywa dostępne w tym okresie nie wzbudzały mojego zaufania by podać je tak małemu maluszkowi. Żadnych problemów przy rozszerzaniu diety nie mieliśmy :) Teraz juz Maluszek je z nami normalne posiłki :) BLW jako tako nie stosowalismy, ale synek z czasem dostawał do rączki różne rzeczy do jedzenia. Przed nami nowe wyzwanie - nauka samodzielnego jedzenia łyżeczką :)

13.07.2015 | ANia

Yy...jakiś ogromny ten ziemniak :P

13.07.2015 | Ola Bursy, Gliwice

Mmmm widać od razu że BM smakowało :):):) A myśmy zaczęli rozszerzanie diety bardzo szybko ze względu na refluks u mojego Malucha i tak jeszcze przed ukończeniem 4 miesięcy dostawał już kaszkę z której później zrezygnowaliśmy bo zdecydowanie nie był to jeszcze właściwy moment na nowości... później zaczęliśmy na nowo w okolicach 6 miesiąca i dodatkowo zaczęliśmy podawać jarzynki ze słoiczka - po 3 dni każdego żeby zobaczyć czy nie ma alergii i czy w ogóle zasmakuje ;) teraz Olek ma skończone 8 miesięcy i kaszkę i owoce wcina chętnie a jarzynki i mięsko niekoniecznie... ;) czasem dostanie coś do rączki ale generalnie rzadko bo czesto chce gryźć i nie nadąża z połykaniem :P

13.07.2015 | mama sandry.

ale się mały zajada. super widok. Moja córcia pierwsze 'inne' jedzonko niż mleko dostała do spróbowania jabuszko, później sok z marchwi i tak po kolei. Nie pamiętam już gdzie, ale gdzieś czytałam że lepiej jest zacząć wprowadzanie od warzyw a później owoce, bo wtedy dziecko bardziej chce warzyw, a owoce rzadziej. ale ja w to wąypię.

13.07.2015 | Dorcix

No tak - do BLW maluszek musi już samodzielnie siedzieć... I bardzo podoba mi się polska wersja nazwy tej metody :)

13.07.2015 | Katarzyna Sajewicz, Siedlce

U nas w kuchni króluje połączenie słoiczka z domowym jedzonkiem, tzn. często kupuję tylko sosik z mięskiem w słoiczku, a bazę dania gotuję sama (ziemniaczki, ryż, soczewica, itp.). BLW jeszcze u nas nie było, chociaż Hania sama już siedzi, ale zdarza jej się zakrztusić nawet małym kawałeczkiem pokarmu.

13.07.2015 | mamusia bartusia

ja przez pierwsze 5 msc tylko mleczko z piersi i czasem mm. Następnie marchewka ze słoiczka, po 2 tyg od marchewki pierwsze owoce. Ale teraz już nie korzystam ze słoiczków tylko sama gotuję dla synka :) częściowo mrożę ale w szafce mam 2 posiłki gotowe w razie czego ;)

13.07.2015 | Małgorzata Ka - Mama :)

Wow. Gratuluje. Myślałam o pieczonym ziemniaku, ale jakoś się nie odważyłam. Moja niunia już 4 miesiące je inne pokarmy. Też zaczeliśmy od marchewki ze słoiczka, ale potem jabłuszka i gruszki...bardzo lubiła. Potem zaczełam sama gotowa przy użyciu parowaro-blendera. Świetna sprawa. Mogę wyczarować wszystko co tylko przyjdzie mi do głowy, a moja niunia wcina ze smakiem.

13.07.2015 | Marta, Wa-wa

Ziemniaczek sporych rozmiarów :-). . Moja córeczka preferuje słoiki, te po 8 miesiącu mają już drobne cząstki warzyw i zdarza się zakrzuszenie także na pewno tr zeba uważać. A reakcja na widok łyżki podobna jak u Was :-). My z BLW jeszcze czekamy choć mała lubi chrupać flipsa. No to smacznego!

13.07.2015 | Ania

Mojemu maluszkowi sama przygotowuje zupki. Jak jechaliśmy na wycieczkę kupiłam w słoiczku i się zraziłam. Nie miały smaku, a to co sama przygotowuje nawet mnie smakuje :)

13.07.2015 | pauliina

Ja dla mojej malej sama gotuje poniewaz takie jedzonko jest zdrowsze I tansze malutkiej smakuje nie wybredza a w sloiczkach sklepowych jest pelno cukru a po tym dzieci tyja!!!

13.07.2015 | Marta Niemczycka

U nas BLW "pełną gębą". A na ziemniaka pieczonego w mundurku nie wpadłam. Cieszę się, że jesteś Mamo Bezpiecznego Malucha! :D

13.07.2015 | Mamusia Kacia

no my też zaczelismy od marcheweczki w sloiczku i ogolnie poczatkowov to tylko sloiczki bo balam sie tak podawac ze sklepu warzywa nigdy nie ma pewnosci gdzie chemia a gdzie nie. Ale bezpieczny maluszek coraz bardziej przypomina Mamę :)

16.07.2015 | Ewa Łysek

Ładnie wam idzie. Metoda BLW podobno bardzo dobrze się sprawdza. Ale sama się o tym przekonam za jakieś 6 miesięcy :)

16.07.2015 | monia sosnowiec

popieram cie mamo bm 100% nie jestm zwolenniczka tej metody dla takich maluchow. tak ze drogie panie sloiczki nie sa takie zle. znam duzo osob krote nie uznaja slooczki

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi