Wakacyjny niezbędnik - część trzecia

29.07.15r. Wakacyjny niezbędnik - część trzecia

Urlop w Turcji za nami, resztę lata spędzamy w kraju, więc czas do mojego wakacyjnego niezbędnika dopisać płaszcz przeciwdeszczowy... ;).

Niestety w Polsce pogoda bywa mocno kapryśna. Przez ostatnich kilka dni będąc na dworze doświadczałam i pięknego palącego słońca, i deszczu, i silnego wiatru. I wszystko to w trakcie jednego wyjścia na spacer... Od plus 18 do plus 26 stopni... Zmiany w pogodzie następowały naprawdę bardzo dynamicznie... Wychodziłam w jeansach i koszulce na ramiączkach i za chwilę musiałam narzucać na siebie lekki płaszczyk, bo albo silnie zaczynało wiać, albo nie wiadomo skąd przychodziła czarna chmura i moczyła wszystko pod sobą...

Na początku wakacji dostałam piękny i bardzo elegancki przeciwdeszczowy płaszcz polskiej firmy Maaya. Miałam nadzieję, ze to lato będzie piękne i że założę go dopiero we wrześniu... Ale na nadziei się skończyło i od kilku dni płaszczyk codziennie jest z nami na spacerze. I myślę, że gdybym planowała jeszcze jakieś wakacyjne zwiedzanie naszego pięknego kraju, to płaszczyk Maaya zostałby spakowany do torby w pierwszej kolejności ;).

Płaszczyk jest naprawdę śliczny i bardzo porządnie wykonany. Pasuje i do trampek, i do kaloszy, i do bardziej eleganckiego obuwia ;). W chłodniejszy, ale niekoniecznie deszczowy dzień może zastąpić okrycie wierzchnie. Jest leciutki i zajmuje bardzo mało miejsca, więc spokojnie wychodząc z domu, w dni takie jak dzisiejszy można, a nawet trzeba wrzucić go do kosza w wózku.

Według producenta, przed zmoknięciem chroni mnie „(…) wodoodporna, podwójnie powlekana, poliestrowa tkanina, tworząca całość z satynową podszewką w zbliżonym  odcieniu kolorystycznym. Materiał nie przemaka, nie namięka od wody. Krople wody spływają po powierzchni płaszcza. Na materiale nie powstają nieestetyczne przebarwienia”. Płaszczyk można kupić w kilku bajecznych kolorach - m.in. czerwonym, limonkowo-zielonym, głębokim granacie i klasycznym beżu. Ja zdecydowałam się na ten ostatni, bo lubię rzeczy uniwersalne, a ten kolor powinien pasować do wszystkiego :). 

Dziewczyny, nie chcę mieszać się w politykę, ale uważam, że jeśli można to warto wspierać polską gospodarkę poprzez zakupu towarów wytworzonych przez polskie firmy. Szczególnie w przypadkach jeżeli są to małe firmy, dla których ważny jest każdy klient.

A tak na marginesie, to jestem ciekawa czy w całym kraju jest taka kapryśna pogoda jak u nas w Polsce centralnej...

niemowlę,wózek,spacery,Baby Jogger City Elite,Maaya

KOMENTARZE: (12)

29.07.2015 | mamusia bartusia

Płaszczyk piękny! No i praktyczny. My też codziennie po kilka godzin na dworze, bo nie ma to jak na świeżym powietrzu :)

29.07.2015 | monua sosnowiec

Plaszczyk 1 klasa i napewno w odcieniu limonki bylby jeszcze piekniejszy. Niestety nie moja bajka jezeli chodzi o kroj. Pogoda qydaje sie wszedzie taka sama. Sc rowniez w kratke ale z przewaga ciepla

29.07.2015 | Katarzyna Sajewicz, Siedlce

Oj tak u nas też pogoda kapryśna. Płaszczyk i osłona przeciw deszczowa obowiązekowe na spacerze.

29.07.2015 | Małgorzata Ka - Mama :)

Pięknie! Koniecznie muszę obejrzeć te płaszczyki. W Trójmieście pogoda w kratkę. Od upału przez burzę do zimnego wiatrzyska.

30.07.2015 | Marta, Wa-wa

I takie rzeczy lubię, płaszczyk i elegancki i na sportowo, zajmuje mało miejsca i do tego polski producent. U mnie pogoda ta sama ... Z wiadomych względów :-).

30.07.2015 | Dorcix

Elegancki i praktyczny! A wspieranie polskich firm jest super! :)

31.07.2015 | Ewa Łysek

Pogoda jest straszna :( i bardzo kapryśna aż się z domu nie chce wychodzić ale spacerek co dziennie zaliczamy. Tez musze się zaopatrzyć w taki płaszczyk :)

31.07.2015 | Ola Bursy, Gliwice

Na śląsku aż tak kapryśna pogoda nie jest... kilka dni było ciut deszczowych ale teraz jest jak dla mnie pogoda idealna... świeci słoneczko, lekki chłodny wiaterek, żadnych upałów - tylko w taką pogodę spacerować spacerować i jeszcze raz spacerować :) choć nie powiem bo zawsze przeciw deszczu mam schowane w wózku ;) ot jak się mówi przezorny zawsze ubezpieczony :D

01.08.2015 | Mamusia Kacia

bardzo ladny ten plaszczyk ale swoje kosztuje :) co do pogody u mnie tydzien czasu burza i deszcz w niemczech z tego co wiem jest podobnie a u nas dodam ze ludzie juz w piecu pala tak zimno ja tez sie zastanawialam raz czy nie przepalic troche :)

04.08.2015 | Marta Niemczycka

Bardzo fajny ten płaszczyk, czy po wyjęciu z torebki jest bardzo wymięty?

05.08.2015 | magdalena staniucha, Hecznarowice

nad Polskim morzem tez kaprysna jak my bylismy;(

09.08.2015 | ANia

Super płasczyk :) pewnie, ja tez jestem za wspieraniem polskich towarow, polskiego rynku :) ...w wiekszosci widzi sie...made in china....

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi