Fotelik na stelażu wózka

11.03.15r. Fotelik na stelażu wózka

Zdjęcie z mojego wczorajszego postu wywołało oburzenie niektórych mam...

Dziewczyny, chyba każda z nas wie, że fotelik nie zastępuje gondoli czy spacerówki i to jest oczywiste! Na spacery zawsze chodzimy z gondolą. To że fotelik można zamontować na  stelażu wózka, jest olbrzymim udogodnieniem, ale oczywiście nie na codziennym spacerze, a w sytuacjach transportowania dziecka z i do auta. Dziecku nic się nie stanie jak mama drogę do samochodu pokona z fotelikiem wpiętym w stelaż wózka. Śmiem nawet powiedzieć, że wpięcie fotelika w wózek jest korzystniejsze dla malucha, bo dzięki temu jego mama będzie go prowadziła z uśmiechem na twarzy, a nie grymasem bólu spowodowanym dużym przeciążeniem… Dźwiganie dziecka w foteliku może się skończyć poważnymi problemami z kręgosłupem…

Poza tym musimy pamiętać, że w pierwszych 6-8 tygodniach po porodzie nie wolno nam nosić większych ciężarów niż nasz maluszek, bo jest to bardzo niekorzystne m.in. dla mięśni dna miednicy… Chyba już nie muszę pisać czym zazwyczaj kończy się osłabienie tych mięśni…

Ja osobiście wpinam fotelik w stelaż wózka jadąc na przykład z dzieckiem do lekarza czy odbierając córki z różnych zajęć.

Abstrahując od szkód jakie może wyrządzić naszemu organizmowi dźwiganie, nie wyobrażam sobie też rozbierania dziecka z kombinezonu po wejściu do samochodu, w którym jesienią, zimą i wczesną wiosną jest naprawdę zimno…

I jeszcze jedna kwestia związana z transportem dziecka w foteliku na wózku. Należy pamiętać, że zdarzają się wypadki wypięcia fotelika z dzieckiem ze stelaża wózka. Dzieje się tak na skutek błędów w montażu fotelika lub użycia nieoryginalnych adapterów. Ja sama mam oryginalne adaptery i potrafię właściwie zamontować fotelik na stelażu, ale mimo to wolę dmuchać na zimne, więc nigdy nie luzuję pasów po wyciągnięciu dziecka z samochodu oraz zawsze zostawiam postawiony pałąk. Pałąk w foteliku to nie tylko uchwyt do przenoszenia, ale przede wszystkim element, który zwiększa bezpieczeństwo dziecka w trakcie podróży samochodem. Postawiony pałąk w przypadku wypięcia fotelika ze stelaża może uratować życie niemowlęciu i ochronić je przed większymi urazami.

To chyba tyle w temacie ″fotelika na stelażu wózka″ ;).

niemowlę,bezpieczne podróżowanie,pierwszy fotelik,BeSafe,Maxi-Cosi,Mima,wózek,Markusia

KOMENTARZE: (9)

11.03.2015 | Kasia Z

Strzał w dziesiątkę z tym postem! Ja też nie dźwigam fotelika z dzieckiem :)

11.03.2015 | Karolina

Teraz co druga mama będzie chciała mnie ukrzyżować ale dla mnie nie jest niczym złym spacer po sklepiowej galerii z dzieckiem wpiętym w fotelik...jest to wygodne dla mnie no i nie budze maluszka przy przekładaniu go do gondolki (czasami do sklepu trzeba pojać autem, nie każdy ma pełen wachlarz sklepów w promieniu 5 min spacerkiem). Nie sądzę, żebym krzywdziła tym mojego malucha...ale pewnie się mylę ;) w obecnym momencie fotelik jest także najwygodniejszym miejscem do podawania posiłków maluchowi - przynajmniej dopóki nie nauczy się stabilnie siedzieć w wysokim krzesełku. Teraz możecie mnie zjeść ale i tak wiem, że połowa z czytelników choć raz wybrała się na spacer \" w foteliku\" lub karmiła w nim dziecko :)

11.03.2015 | Mama Antosia

Karolino, oj, będziesz ukamieniowana... Mamie Bezpiecznego Malucha oberwało się już za samo zdjęcie fotelika wpiętego w stelaż... ;) Ja też jeśłi jestem zmuszona zrobić zakupy z Antosiem, to mam go w foteliku. I nic mu się nie dzieje... Nie robię zakupów codziennie, a jak już je robię, to spędzam w sklepie kilkanaście minut ;)

11.03.2015 | monia sosnowiec

masakra jakas. z wypowiedzi niektorych mam wnioskuje ze jestesmy wyrodnymi matkami. czyli mam rozumiec ze nikt z maluszkami nie wybieral sie na wakacje jadac np tak jak my ze slaska nad morze? Karolina uderzyla rowniez w sedno majac do zalatienia 1 sklep, bank,szpital, mops w ciagu 1 dnia nie wyobrazam sobie przekladac malej co chwile fotelik-gondola raz juz tak zrobilam i mialam nauczke w postaci malego niewyspanego niespokojnego rozdarciuszka. korzystajac tylko z fotelika nie zaklucalam malej snu (uprzedzajac pytania. nie nie mialam z kim zostawic malej). Po to wymyslil ktos takie udogodnienie zebysmy mogly z tego korzystac i nie wyobrazam sobie ze moglo by byc inaczej.

11.03.2015 | mamaiWit

Wiem - wiem że nie było to bezpieczne, dobre dla mojego dziecka. Wiem że \"super mamy\" będą mnie wyklinać - moje dziecko do końca 3 miesiąca jeździło w foteliku wpiętym w stelarz. Była to jedyna możliwa dla mojego Witka forma spacerowania. W gondoli płakał non stop przez swoje pierwsze 3 tygodnie życia. Wył przeraźliwie w swojej ślicznej gondolce - w foteliku był szczęśliwy i zadowolony. było lato, gorąc, na dworze spędzaliśmy bardzo dużo czasu. Jakoś musieliśmy sobie radzić - troszkę fotelik, troszkę chusta, częste przerwy. Po 3 miesiącu przesiadł się do spacerówki rozkładanej na płasko. Gondola była naszą zmorą.

13.03.2015 | Marta, Wa-wa

Też byłam zaskoczona ostrą reakcją na zdjęcie z fotelikiem wpiętym w stelaż wózka, bo od razu pomyślałam, że została uchwycona chwila, akurat dobrze prezentująca się jako fotka na blogu. My raczej tak nie przemieszczamy się, bo moja córeczka nie lubi siedzieć w foteliku i wybieramy przekładanie do gondoli, w której może się wiercić do woli, gdyż jest bardzo obszerna.

17.03.2015 | Mama Bezpiecznego Malucha - Bezpieczna Mama ;)

Marto, dokładnie tak było z tym zdjęciem :)))

23.03.2015 | Ola Bursy, Gliwice

Też z takiej opcji korzystamy alw staramy się żeby nie było to dłużej jak 2h żeby nie przeciażać pleców od naszego Malucha :) zwłaszcza pomocne w zimei żeby nie wyciągać rozgrzanego smyka i wkładać do gondoli... dobrze że idzie lato :)

01.07.2015 | Iwona

Czy któraś z mam może mi wreszcie wytłumaczyć, co jest nie tak z tym fotelikiem wpiętym do wózka?A w tym samych foteliku z Tatr nad Bałtyk to maleństwo może być przewożone w aucie.O co chodzi?

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi